Przyszłość Odry nadal niepewna. Nowelizacja specustawy rozczarowała

Odra
ShutterStock
22 stycznia 2025

Nowa lista proponowanych inwestycji może powstawać nawet przez dwa lata. A pieniądze mają być wydawane na większą skalę dopiero od 2030 r.

Projekt nowelizacji specustawy odrzańskiej przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury rozczarował stronę społeczną. – Czekaliśmy ponad rok na osiem stron ustawy, która nie wprowadza żadnych rewolucyjnych zmian ani skomplikowanych rozwiązań prawnych. Zmiany, które widzimy w projekcie, można było zrobić dawno temu – mówi DGP Maria Włoskowicz, prawniczka z Fundacji Frank Bold. – Spodziewaliśmy się, że długi czas oczekiwania może wynikać z chęci wprowadzenia wyższych opłat za zrzuty solanki lub zapisów o instalacjach odsalających w kopalniach, jednak nie znalazły się one w projekcie – dodaje.

Ustawa o rewitalizacji rzeki Odry, czyli specustawa odrzańska, była odpowiedzią rządu Zjednoczonej Prawicy na wydarzenia z 2022 r. W wyniku zakwitu złotej algi zginęła wówczas znaczna część ryb, małży i skorupiaków żyjących w rzece. Rząd Prawa i Sprawiedliwości zaplanował wtedy ponad 50 przedsięwzięć inwestycyjnych, w dużej mierze były to budowle hydrotechniczne mogące doprowadzić do regulacji rzeki. Przepisy krytykowali przyrodnicy i ekolodzy. Ministerstwo Infrastruktury w rządzie Koalicji 15 października nazwało je konglomeratem inwestycyjnym, który nie przywróciłby mechanizmów samooczyszczenia rzeki. Resort planuje zrealizować tylko pięć projektów, które według niego mogą pozytywnie wpłynąć na stan rzeki. Resztę pieniędzy zagwarantowanych ustawą przez PiS ministerstwo chce przeznaczyć na inne projekty dla Odry. Łącznie mowa o ponad 1 mld zł w latach 2025–2034.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.