Reakcje po zwycięstwie Dudy wskazują, że złoty nadal może być pod presją

Polski złoty
Słabo zachowuje się także złoty. W zeszłym tygodniu tracił on przede wszystkim do dolara, który z okolic 3,52 wzrósł do ponad 3,70. ShutterStock
25 maja 2015

Przez pewien czas mogło się wydawać, że euro będzie próbować wyraźniej odrabiać straty względem dolara, ale zeszły tydzień pokazał, że to na pewno nie będzie proste zadanie. W Polsce już po pierwszych reakcjach na wyniki zwycięstwa prezydenckiego Andrzeja Dudy widać, że dalej złoty może być pod presją.

Impulsy do osłabienia wspólnej waluty mogą iść nie tylko z USA (mocne dane, zaostrzenia komunikatów Fed), ale także ze strony EBC. Niedawno rozpoczęty program QE mógłby przed wakacjami być zwiększany, a ujemna stopa depozytowa może być jeszcze bardziej ujemna – takie nowości przyniósł zeszły tydzień. Dodatkowo dane ze strefy euro były mieszane, ale jednak z przewagą słabszych, natomiast tydzień został zakończony mocnym akcentem ze strony USA. Amerykańska inflacja bazowa CPI, czyli z wyłączeniem paliw i części żywności, okazała się być na poziomie 1,8% r/r w kwietniu. To o 0,1 pkt proc. wyżej niż zakładał konsensus, ale wystarczyło, aby pojawiły się spekulacje o szybszym (tzn. wrześniowym) terminie pierwszej podwyżki stóp procentowych. Gros rynku zakłada jednak wciąż grudzień jako taki termin. Natomiast dane wpisały się w spadkowy sentyment na eurodolarze, sprowadzając go w okolice 1,10. I o ile w poniedziałek, ze względu na nieobecność inwestorów z Nowego Jorku i Londynu spodziewać się można płaskiego handlu, tak w dalszej części tygodnia batalia o utrzymanie wsparcie na 1,10 będzie dla euro na pewno trudna. Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na dane z USA, takie jak zamówienia na dobra trwałe, dane o cenach nieruchomości czy indeks podpisanych umów kupna domów, a także te dotyczące kondycji gospodarki w szerszym rozumieniu – indeks PMI dla usług, indeks Chicago PMI i zrewidowane dane o dynamice PKB w I kw.

Słabo zachowuje się także złoty. W zeszłym tygodniu tracił on przede wszystkim do dolara, który z okolic 3,52 wzrósł do ponad 3,70. Stabilniejszy był natomiast kurs EUR/PLN, który zamknął tydzień w okolicach 4,10. Jednak w okresie słabości euro to także należy uznać za zły wynik złotego. Jedną z przyczyn słabości złotego mogły być słabsze kwietniowe dane o produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej, które mocno negatywnie rozczarowały. W tym tygodniu nie będzie tak istotnych danych z polskiej gospodarki, ale już po pierwszych reakcjach na wyniki zwycięstwa prezydenckiego Andrzeja Dudy widać, że dalej złoty może być pod presją. Kurs EUR/PLN może poruszać się w przedziale 4,10-4,16, a USD/PLN zmierzać w stronę 3,80. Wynik wyborów powinien jednak być stricte krótkoterminowym czynnikiem, nie przeważającym jednak o słabości złotego. Jeśli powróciłyby dobre nastroje na GPW i polskie skarbówki, złoty mógłby zacząć zyskiwać.

Łukasz Rozbicki, MM Prime TFI S.A.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: ISBnews

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.