Wielkie spadki na ateńskiej giełdzie po wznowieniu przez nią działalności - główny indeks zmniejszył się o 22,87 procent. Przez pięć tygodni rynek akcji był zamknięty z powodu kryzysu, który mógł zakończyć się wystąpieniem Grecji ze strefy euro.
„Czarny poniedziałek”- tak mówią ekonomiści o dramatycznej sytuacji na greckiej giełdzie w dniu jej ponownego otwarcia. Indeks sektorowy banków spadł o 29,92% do 461,63 punktów. Obroty z dotychczasowych transakcji nie przekroczyły 4 mln euro. Jest to spowodowane niemal całkowitym brakiem nabywców akcji.
Giełda w Atenach została otwarta z ograniczeniami. Grecy, którzy chcą inwestować, muszą sięgać po nowe środki finansowe. Nie wolno im korzystać z pieniędzy przechowywanych w bankach. Ograniczenia nie dotyczą obcokrajowców. Wprowadzono je po to, aby nie nastąpił znaczny odpływ środków z lokat bankowych na rynek akcji.
Ze względu na ogromne spadki na giełdzie w Atenach została zabroniona tak zwana krótka sprzedaż - czyli zbywanie papierów wartościowych niebędących własnością sprzedającego
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)