PGE wygrało spór o ochronę marki

PGE wygrało spór o ochronę marki
PGE wygrało spór o ochronę markiGazetaPrawna.pl / Gazeta Prawna/Zdjęcie poglądowe przygotowane przy pomocy AI
dzisiaj, 08:50

Nazwa, skrót czy logo to ważne składowe kapitału przedsiębiorstwa. PGE Polska Grupa Energetyczna doprowadziła do prawomocnego zakazu używania przez niepowiązaną z nią spółkę nazwy „PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna” i skrótu „PGF SA”. Sąd uznał, że podobieństwo oznaczeń mogło wprowadzać klientów w błąd i naruszało prawa do renomowanych znaków towarowych.

Dobiegł końca spór PGE Polskiej Grupy Energetycznej z PGF Polską Grupą Fotowoltaiczną. 23 lipca Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił w całości apelację PGF, tym samym prawomocny stał się wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 28 marca 2025 r. Zgodnie z jego brzmieniem PGF musi zaprzestać posługiwania się firmą „PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna S.A.” oraz skrótem „PGF SA”, zarówno w działalności gospodarczej, jak i na materiałach informacyjnych, reklamowych oraz stronach internetowych. Ma również złożyć PGE przeprosiny i opublikować stosowne oświadczenie. Sąd nakazał także zapłatę 20 tys. zł na rzecz Muzeum Narodowego w Kielcach. Dla PGE, energetycznego giganta, to pierwszy w historii spółki prawomocny wyrok dotyczący ochrony serii jej znaków towarowych.

Sąd polubowny i inne instytucje

PGE i PGF pozostawały w konflikcie od 2021 r. Przed skierowaniem sprawy do sądu powszechnego prowadzone było postępowanie m.in. przed Sądem Polubownym ds. Domen Internetowych, Urzędem Patentowym RP oraz Urzędem Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej. We wszystkich tych sporach podzielono w całości argumentację PGE. Mimo to pozwana spółka nie zaprzestała czynów nieuczciwej konkurencji oraz nie zaniechała naruszania praw ochronnych do znaków towarowych PGE, co skutkowało wytoczeniem powództwa przed sądem powszechnym opowiada mec. Ilona Bankiewicz-Franczak, pełnomocniczka PGE.

Postępowanie przed sądem powszechnym wszczęto na przełomie 2023 i 2024 r. W obecnych realiach czas rozpoznania sporów sądowych wynosi łącznie co najmniej kilka lat. Długotrwałość prowadzenia postępowań jest ogólnym problemem i dotyczy wszelkich postępowań sądowych. W tym przypadku spór sądowy o zwalczanie nieuczciwej konkurencji i naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy trwał w obu instancjach 2,5 roku. Okres ten można ocenić jako stosunkowo krótki, uwzględniając w szczególności złożoność i stopień skomplikowania materii sporu zauważa mec. Maciej Piotrowski, drugi z pełnomocników PGE w tej sprawie.

Co oznacza nieuczciwa konkurencja

Dla sądu znaczenie miało to, że oba przedsiębiorstwa działają w obszarze energetyki i fotowoltaiki, a ich oferta może trafiać do tych samych odbiorców.– PGE posiada serię znaków towarowych, które używane są również przez inne spółki z Grupy Kapitałowej PGE. Pojawienie się na rynku podmiotu, który posługuje się bardzo podobnymi oznaczeniami, może wywołać u klientów Grupy Kapitałowej PGE błędne przekonanie, że jest to kolejny podmiot z tej grupy – mówi mec. Bankiewicz-Franczak. Jak podkreślają pełnomocnicy, konsekwencją takiej pomyłki może być nie tylko skojarzenie obu przedsiębiorstw, ale także zakup przez klienta produktu lub usługi w przekonaniu, że ma do czynienia z PGE albo spółką należącą do jej grupy.

To właśnie ryzyko wprowadzenia w błąd klienta jest jednym z kluczowych elementów ochrony przewidzianej przez ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Zgodnie z art. 5 czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie przedsiębiorstwa, które może wprowadzić klientów w błąd co do jego tożsamości, m.in. poprzez używanie firmy, nazwy, skrótu literowego lub innego charakterystycznego symbolu wcześniej używanego zgodnie z prawem przez inne przedsiębiorstwo.

Marka jako majątek firmy

– Oznaczenie PGE jest zarejestrowanym renomowanym znakiem towarowym, używanym także przez pozostałe spółki z Grupy Kapitałowej PGE. PGE od ponad kilkunastu lat intensywnie promuje swoje oznaczenia i ponosi wysokie nakłady na ten cel – mówi mec. Bankiewicz-Franczak.Budowanie przez lata reputacji tworzy określone skojarzenia. Jeżeli inne przedsiębiorstwo zaczyna wykorzystywać podobne oznaczenie – świadomie lub nie – może w sposób nieuprawniony korzystać z efektów tej pracy.W prawie własności przemysłowej renomowany znak towarowy korzysta ze szczególnej ochrony. Orzecznictwo wskazuje, że w takim przypadku ochrona może wykraczać poza towary i usługi objęte klasyczną zasadą specjalizacji, jeżeli wykorzystanie podobnego oznaczenia może prowadzić do czerpania nienależnej korzyści z renomy wcześniejszego znaku albo szkodzić jego odróżniającemu charakterowi lub renomie.– Sądy orzekające w obu instancjach potwierdziły renomę znaków towarowych PGE  i jej firmy oraz ich powszechną rozpoznawalność na rynku. Sądy przyznały również fakt korzystania przez PGE z jej znaków i firmy z pierwszeństwem przed pozwaną spółką – wskazuje mec. Piotrowski. Z punktu widzenia konkurencji oznacza to dość prostą zasadę: późniejszy uczestnik rynku musi tak dobrać swoje oznaczenie, aby nie naruszać praw podmiotu, który wcześniej zbudował pozycję rynkową pod określoną nazwą.
– Dobrym obyczajem kupieckim jest niepodszywanie się pod firmę i renomę konkurencyjnego przedsiębiorstwa – podkreśla mec. Piotrowski.

PGE: problem jest szerszy

Jak wskazują przedstawiciele PGE, sprawa z PGF nie jest odosobnionym przypadkiem.– Dostrzegamy pojawiającą się tendencję na rynku, w tym branży fotowoltaicznej, polegającą na powstawaniu nowych podmiotów posługujących się podobnymi oznaczeniami do oznaczeń PGE. W ten sposób wdzierają się w klientelę Grupy Kapitałowej PGE, co jest zagrożeniem w szczególności dla indywidualnych odbiorców i klientów – mówi mec. Bankiewicz-Franczak. PGE deklaruje, że w takich przypadkach podejmuje działania prawne. Chodzi nie tylko o ochronę samej firmy, ale również o niedopuszczenie do sytuacji, w której klient wybiera produkt lub usługę pod wpływem błędnego przekonania co do pochodzenia oferty.– Intencją PGE jest zapobieganie przypadkom błędnego utożsamiania innych podmiotów z PGE i jej spółkami oraz nabywania przez klientów towarów i usług w mylnym przekonaniu co do ich pochodzenia – dodaje pełnomocniczka.

To istotne zwłaszcza w energetyce, gdzie relacja z klientem często ma charakter długoterminowy. Sprzedaż instalacji fotowoltaicznej, usługi energetycznej czy rozwiązania dla domu nie jest jednorazowym zakupem produktu z półki. Klient może oczekiwać później serwisu, rozliczeń czy kolejnych usług. Pomyłka co do tego, kto jest dostawcą, może więc mieć konsekwencje wykraczające poza sam moment zawarcia umowy.

Warto dodać, że całe postępowanie PGE prowadziła własnymi siłami. Spółkę reprezentował wewnętrzny zespół prawny, bez udziału zewnętrznych kancelarii. Wymagało to prowadzenia równolegle kilku wątków: ochrony praw do znaków towarowych, przepisów o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz argumentacji dotyczącej ryzyka wprowadzenia klientów w błąd.

Prawomocny wyrok nie kończy w praktyce sprawy. PGF miało siedem dni od uprawomocnienia się orzeczenia na złożenie i doręczenie PGE pisemnych przeprosin. Następnie odpowiednie oświadczenie ma zostać opublikowane na stronie internetowej spółki oraz w serwisach partnerskich. Treść ma być dostępna przez trzy miesiące. Jak informują pełnomocnicy, w chwili zamknięcia tekstu PGE nie otrzymała jeszcze pisemnych przeprosin. Jak podaje mec. Bankiewicz-Franczak, pełnomocnik PGF przekazał PGE informację, że zamierza przesłać przeprosiny oraz pracuje nad ich publikacją w mediach zgodnie z wyrokiem sądu.

PGF poinformowała z kolei w raporcie bieżącym z 24 lipca, że prawomocny wyrok nie oznacza zakazu prowadzenia przez nią działalności gospodarczej. Spółka wskazywała także, że analizuje dalsze możliwości prawne, w tym ewentualne złożenie skargi kasacyjnej. Samo rozstrzygnięcie pozostaje jednak prawomocne: spółka musi odejść od nazwy i skrótu, które były przedmiotem sporu, oraz wykonać pozostałe obowiązki nałożone przez sąd.

Marka pod ochroną

Sprawa PGE pokazuje szerszą zmianę w podejściu przedsiębiorstw do własności intelektualnej. W gospodarce, w której istotną część wartości firmy stanowią reputacja, relacje z klientami i rozpoznawalność, marka jest elementem majątku przedsiębiorstwa, który można – i w razie potrzeby trzeba – chronić.

W przypadku PGE argumentacja okazała się szczególnie mocna, ponieważ zbiegły się trzy elementy: rozpoznawalność marki, wcześniejsze korzystanie z oznaczeń oraz możliwość pomylenia dwóch podmiotów działających na zbliżonym rynku.

– PGE jako jedna z największych i najbardziej stabilnych firm z sektora elektroenergetycznego w naszym kraju nie może przyzwalać na tego typu działania – podsumowuje mec. Piotrowski.

Michał Perzyński, Krzysztof Ratnicyn

Źródło: Materiały prasowe
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.