Autopromocja

Taryfy dynamiczne w 2024 r. wybrało tylko 135 odbiorców. Jak zapowiada się 2025 r.?

Licznik energii; pieniądze
– Obecnie liczba naszych klientów rozliczających się według cen dynamicznych jest wielokrotnie wyższa od danych podanych przez URE za 2024 r., co naszym zdaniem stanowi wyraźny sygnał, że rynek dojrzewa - mówi Mirosław Bieliński.Shutterstock / Shutterstock
9 czerwca 2025

Taryfa dynamiczna miała dać ludziom większy wpływ na ich rachunki za prąd. I dała, tyle że niewielu jest chętnych, by z tej możliwości skorzystać. Dlaczego?

Od sierpnia 2024 r. najwięksi sprzedawcy prądu mają obowiązek oferować umowy z ceną dynamiczną, której wartość zmienia się nawet co 15 minut. Odbiorcy energii mogą korzystać z niskich lub nawet ujemnych cen energii, jeśli są w stanie zużywać ją wtedy, gdy występują jej nadwyżki, np. w słoneczne weekendy. W momentach niedoboru muszą jednak liczyć się z wysokimi cenami. Z opublikowanego w zeszłym tygodniu raportu Urzędu Regulacji Energetyki wynika, że do końca 2024 r. z oferty skorzystało zaledwie... 135 odbiorców, zużywających łącznie 117 MWh prądu miesięcznie. Na dodatek z analizy URE wynika, że średnia ważona cena dynamiczna w okresie wrzesień–grudzień była wyższa niż zamrożona cena energii.

Jedni informują, inni promują taryfy dynamiczne. Co mówią o nich sprzedawcy prądu?

– Niewielu naszych klientów zdecydowało się na korzystanie z taryfy z dynamicznymi cenami energii elektrycznej. Jednocześnie nie zauważamy wzrostu liczby zapytań o nie, szczególnie wobec przedłużanych interwencji cenowych dla gospodarstw domowych – informuje biuro prasowe Grupy E.ON.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.