Autopromocja

Czy Polskę czeka węglowy blackout? Zużycie węgla nie spadnie przez najbliższe 25 lat, choć będziemy wydobywać go coraz więcej

Krzysztof Tchórzewski w czasie EKG w Katowicach
Krzysztof Tchórzewski w czasie EKG w KatowicachPAP / Andrzej Grygiel
15 maja 2018

Do roku 2045, a może nawet 2050 zużycie węgla w Polsce nie spadnie. I to mimo, że będziemy wydobywać go coraz mniej, za to coraz więcej potrzeba nam będzie energii.

Gdy w ubiegłym roku minister Krzysztof Tchórzewski mówił, że dwutlenek węgla, którego w energetyce najwięcej emitują elektrownie na węgiel brunatny i kamienny, jest bardzo potrzebny do życia nam, a w szczególności naszym topolom, wprawił słuchaczy debaty na Europejskim Kongresie Gospodarczym w niemałe osłupienie. W tym roku z kolei postanowił dość wyraźnie pokazać swój stosunek do odnawialnych źródeł energii (OZE). Tym razem stwierdził, że podejście branży OZE do tematu jest uczuciowe - bardziej niż w przypadku energetyki konwencjonalnej.

Trzeba mówić o swoich zamiarach, by decyzje były jak najlepiej wypracowane. Najważniejsze jest bezpieczeństwo dostaw. Dotychczas było zależne głównie od nas (chodzi o węgiel - red.). W energetyce gazowo-paliwowej też musimy mieć bezpieczeństwo dostaw, nie może być tak, że ktoś z zewnątrz nami trzęsie i musimy się podporządkowywać jakimś trendom - tłumaczył.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.