Europie grozi kolejny kryzys gazowy. Rosjanie ograniczyli dostawy Polsce, Włochom, Słowacji, Czechom i Węgrom.
Od wczoraj płynie do Polski o 7 proc. mniej surowca, niż zakontraktowało Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo od Gazpromu. Spółka interweniowała już u dostawcy, firmy Gazprom Export. Bezskutecznie. Co więcej, spółka zaprzecza jakoby zmniejszyła dostawy.
Wiadomo jednak, że Rosjanie szykują dalsze cięcia dostaw. Moskwa poinformowała o swoich planach Brukselę. Nie są znane szczegóły, ale z naszych informacji wynika, że jeśli mróz nie ustąpi, za kilka dni import surowca z Rosji może spaść nawet o jedną piątą. Sytuacja jest poważna, bo PGNiG już od kilku dni ma problemy z zaspokojeniem rosnącego krajowego popytu na surowiec. Import z Czech i Niemiec idzie pełną parą i nie ma już możliwości zwiększenia dostaw z tych kierunków. Z kolei w krajowych magazynach paliwa ubywa w błyskawicznym tempie (wypełnione są w dwóch trzecich). Jak się dowiedzieliśmy, PGNiG może wystąpić do Gazpromu o odszkodowanie. – Rosjanie łamią warunki kontraktu i umowy międzyrządowej – mówi nam osoba związana z PGNiG.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.