Autopromocja

Wciąż za mało energii z odnawialnych źródeł

1 września 2010

W Świdnicy od dziś ciepło wytwarzane jest ze słomy. Za chwilę ze słomy będzie też prąd. Jednak jedna Świdnica na całą Polskę nie wystarczy. Unia Europejska wymaga od nas, by coraz więcej energii było wytwarzanej ze źródeł odnawialnych. Jeśli nie spełnimy norm, będziemy musieli za to słono zapłacić.

W tej chwili z odnawialnych źródeł czerpiemy zaledwie 5,5 proc. zużywanej energii. To znacznie mniej, niż wymaga od nas Unia. W tym roku farmy wiatrowe, elektrownie wodne czy biogazownie powinny już dostarczyć minimum 7,5 proc. zużywanej w Polsce energii elektrycznej. Natomiast w ciągu najbliższej dekady produkcja energii z odnawialnych źródeł powinna przekroczyć 15 proc. zużycia. Jeśli nie osiągniemy tego poziomu, nasz kraj będzie musiał kupować zielone certyfikaty od krajów mających nadwyżki produkcji energii odnawialnej.

Dlatego na wagę złota jest każda inwestycja podobna do tej realizowanej przez Miejski Zakład Energetyki Cieplnej w Świdnicy. Od roku powstaje tu nowatorska instalacja. Gotowa jest już pierwsza zgazowarka, w której pszeniczna i rzepakowa słoma zamieniana jest na gaz wykorzystywany do opalania ciepłowniczego kotła. W przyszłym roku dobudowane zostaną druga zgazowarka i turbogenerator. – Nasze elektrociepłownie potrzebują rocznie 20 tys. ton węgla. To rozwiązanie ograniczy jego zużycie oraz emisję dwutlenku węgla o 10 proc. – mówi Bogdan Ryndziewicz, szef wydziału eksploatacji świdnickiego Zakładu Energetyki Cieplnej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.