Nie ma szans na spodziewane przyspieszenie poszukiwań niekonwencjonalnych surowców. Strony rozmawiają od stycznia. Umowy między nimi miały być zawarte w maju. Teraz mówi się o czerwcu.
PGNiG i Orlen w najbliższych tygodniach miały negocjować z kanadyjskimi koncernami i krajowymi firmami energetycznymi warunki strategicznej współpracy przy poszukiwaniu gazu łupkowego w Polsce. Poszukiwawczy alians miał polegać na dopuszczeniu firm Encana, Talisman i Nexen do koncesji polskich koncernów. Rodzime spółki liczyły, że Kanadyjczycy w zamian za udział w licencjach podzielą się doświadczeniem, dużym ryzykiem inwestycyjnym oraz wezmą na siebie część gigantycznych kosztów. – Polskie firmy powinny skorzystać z doświadczeń USA i Kanady, tak aby wydobycie gazu łupkowego u nas było opłacalne – twierdzi Piotr Moncarz, profesor Uniwersytetu Stanforda.
Podobnie miała wyglądać współpraca PGNiG z KGHM, Tauronem, PGE i Eneą. Strony rozmawiają od stycznia. Umowy między nimi miały być zawarte w maju. Teraz mówi się o czerwcu. PGNiG liczyło na spory zastrzyk gotówki od partnerów w zamian za przekazanie im części zysków z przyszłego wydobycia. Tylko KGHM deklaruje 600 mln zł wsparcia. Dziś jest jednak mało prawdopodobne, by spółki szybko zawarły sojusz. Powód? Obowiązujące przepisy nie dopuszczają sprzedaży koncesji ani w części, ani w całości. A bez udziałów w licencji trudno liczyć na zaangażowanie kapitałowe partnerów w wiercenia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.