Autopromocja

Aby zimą był gaz, umowę z Rosją musimy mieć na początku maja

Sprzedaż gazu ziemnego
Sprzedaż gazu ziemnegoDGP
20 kwietnia 2009

Opustoszałe po kryzysie gazowym magazyny PGNiG trzeba zacząć zapełniać. Jeśli w maju Gazprom nie prześle nam dodatkowych ilości surowca, rezerwy na zimę mogą okazać się zbyt małe.

Jeśli w ciągu najdalej trzech tygodni do Polski nie popłyną dodatkowe ilości gazu, PGNiG nie zdąży napełnić nim przed zimą niemal pustych już magazynów. Chociaż Michał Szubski, prezes PGNiG, zapowiadał, że przygotowania do napełniania magazynów gazem na kolejny sezon powinny zacząć się na początku kwietnia, to spółce nie udało się do tej pory podpisać kontraktu z Gazpromem na brakujące dostawy 2,5 mld m sześc. surowca. Od początku tego roku dostaw nie realizuje już rosyjski RosUkrEnergo (RUE). Umowa powinna zostać zawarta jeszcze w kwietniu, by gaz mógł popłynąć do Polski z początkiem maja. Najpóźniej właśnie w maju PGNiG musi bowiem zacząć napełniać magazyny, aby zapewnić odpowiednie rezerwy na najbliższy sezon grzewczy.

Jak podkreśla Przemysław Wipler, dyrektor generalny Instytutu Jagiellońskiego (IJ), który jako urzędnik Ministerstwa Gospodarki odpowiadał za dywersyfikację dostaw surowców do Polski, magazyny w systemie gazowym pełnią rolę bufora, stabilizującego lokalne wzrosty zapotrzebowania na surowiec czy różnice w zużyciu między dniem i nocą.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.