Zaostrzenie przepisów o minimalnej gwarancji dla biur podróży spowoduje bankructwo kilkudziesięciu podmiotów jeszcze w tym roku. Ponad tysiąc jest zagrożonych.
Opublikowane przez resort finansów projekty dotyczące obowiązkowego zabezpieczenia organizatorów turystyki mają wejść w życie przed wakacjami. Co niewiele zmieni, jeśli chodzi o bezpieczeństwo turystów podczas nadchodzącego sezonu. Touroperatorów nowe przepisy o wyższej minimalnej sumie gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej dotyczyć będą dopiero po wygaśnięciu obowiązujących umów. A te u większości z nich kończą się pod koniec lata lub wręcz zimą.
Zgodnie z nowymi przepisami wysokość minimalnych gwarancji zależeć będzie od tego, z jak dużym wyprzedzeniem biuro pobiera od klientów zaliczki na poczet wycieczek. Jeśli będzie to miało miejsce do 30 dni, minimalna suma gwarancji będzie wynosiła 12 proc. rocznego przychodu, ale nie mniej niż 149 tys. euro. Biura zbierające zaliczki 30–180 dni przed imprezą zapłacą 17 proc. rocznych przychodów (nie mniej niż 212 tys. euro), a touroperatorzy pobierający je powyżej 180 dni – 20 proc. rocznych przychodów, nie mniej niż 250 tys. euro.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.