Autopromocja

KE szykuje w Kanadzie grunt dla rolników pod wejście w życie umowy CETA

CETA Kanada UE
Parlament Europejski przegłosował ratyfikację umowy CETA w lutym. W Kanadzie procedura zatwierdzania jeszcze się nie zakończyła, ale unijni producenci chcą być gotowi na nowe możliwości, które porozumienie wkrótce przed nimi otworzy.ShutterStock
28 kwietnia 2017

Komisarz UE ds. rolnictwa Phil Hogan wraz z przedstawicielami unijnych producentów rolnych rozpoczyna w poniedziałek misję gospodarczą w Kanadzie. Ma ona przygotować grunt przed wejściem w życie umowy o wolnym handlu między UE a tym krajem (CETA).

"CETA to najbardziej ambitne porozumienie handlowe dotyczące rolnictwa, jakie kiedykolwiek wynegocjowała UE. Nie jest jeszcze w pełni wdrożone, ale proces trwa. Dzięki CETA 92 proc. produktów żywnościowych z UE będzie mogło trafiać do Kanady bez cła, co stwarza duże możliwości dla europejskich producentów" - mówił Hogan dziennikarzom przed wylotem za ocean.

Parlament Europejski przegłosował ratyfikację umowy CETA w lutym. W Kanadzie procedura zatwierdzania jeszcze się nie zakończyła, ale unijni producenci chcą być gotowi na nowe możliwości, które porozumienie wkrótce przed nimi otworzy.

Poza przewodzeniem misji biznesowej, w której będą również reprezentanci z Polski, Hogan będzie również rozmawiał o nieuzgodnionych kwestiach związanych z implementacją unijno-kanadyjskiego porozumienia. Komisarz poinformował, że będzie podnosił kwestie m.in. klasyfikacji produktów nabiałowych, zwłaszcza serów.

W przeszłości niektóre z kanadyjskich prowincji ociągały się z wdrożeniem porozumień dotyczących sektora winnego i alkoholowego, jakie władze tego kraju zawierały z UE. "To są kwestie, które będziemy podnosić" - zaznaczył Hogan.

Wśród kilkudziesięciu reprezentantów producentów rolnych, którzy jadą wraz z nim do Kanady, są Polska Izba Mleka oraz Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.

"Po każdym z takich wyjazdów widzimy konkretne efekty w postaci kontraktów" - powiedziała PAP dyrektor biura Polskiej Izby Mleka Agnieszka Maliszewska, która będzie wraz z Hoganem w Kanadzie.

Choć polscy i europejscy producenci mleka i produktów mlecznych wyszli z najcięższego kryzysu, na rynku europejskim nadal jest nadpodaż produktów. "Cały czas mamy nadprodukcję, co oznacza, że jako Europa musimy wyeksportować część produkcji na rynki poza UE. W Polsce szacuje się, że powinno to być około 15-20 proc. produkcji" - podkreśliła Maliszewska.

Po odwiedzeniu w ciągu ostatnich 18 miesięcy kilku krajów azjatyckich i amerykańskich, w tym Kolumbii, Chin, Meksyku, Wietnamu, Japonii i Indonezji, w tym roku Hogan wraz z reprezentantami europejskich producentów pojedzie jeszcze do Arabii Saudyjskiej i Iranu. Ofensywa w Kanadzie ma być jednak największa do tej pory pod względem obrotu firm, jakie będą wraz z komisarzem zabiegać o nowe kontakty.

Polska branża mleczarska chciałaby wysyłać do Kanady głównie długo dojrzewające sery. Dotychczas wolumen eksportu do tego kraju nie był imponujący. W ciągu pierwszych 10 miesięcy ubiegłego roku wartość eksportu polskich produktów mleczarskich do Kanady wyniosła 5,8 mln zł.

Dzięki negocjowanemu od 2009 roku porozumieniu CETA firmy z UE zyskają bezprecedensowy dostęp do rynku kanadyjskiego, podobnie jak kanadyjscy przedsiębiorcy do rynku unijnego. Z umowy wyłączone będą szczególnie newralgiczne produkty rolne, jak kurczaki, indyki, jaja i produkty jajeczne. Porozumienie przewiduje też bezcłowe kwoty importowe niektórych produktów rolnych; dotyczy to np. eksportu wysokiej jakości serów z UE do Kanady czy też eksportu kanadyjskiej wieprzowiny do Unii.


Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.