Autopromocja

Dlaczego to wciąż jest bessa

Grzegorz Zalewski, ekspert DM BOŚ, założyciel portalu futures.pl
Grzegorz Zalewski, ekspert DM BOŚ, założyciel portalu futures.plDGP
28 kwietnia 2009

Jeszcze kilka tygodni temu wystarczyło przejrzeć prasę, by czytać wypowiedzi o tym, że to jeszcze nie koniec bessy, że wciąż jest źle. Ostatnio jest ich odrobinę mniej.

Sytuacja na rynkach jest zawsze prosta. Pod jednym warunkiem – że ceny akcji rosną od bardzo długiego czasu i można wyprodukować dowolną opowieść uzasadniającą te wzrosty. Wówczas pojawia się wysyp analiz fundamentalnych oraz makroekonomicznych, które w zaawansowany albo naiwny sposób próbują tłumaczyć, że za wzrostami cen stoi racjonalny i wyedukowany inwestor. Najczęściej oczywiście instytucjonalny. Sprawy znacząco się komplikują, gdy na rynku następuje naturalny po każdych dłuższych wzrostach, równie długi czas spadków. Można powiedzieć, że bessę na rynkach akcji najlepiej charakteryzuje jedno słowo – niewiara.

Początkowo jest to niewiara w to, że wzrosty się zakończyły. Czytelnicy na pewno pamiętają nawoływania analityków i ekonomistów do trzymania akcji, w połowie 2007 roku, pod koniec 2007, a nawet na początku 2008 roku. Obserwatorzy nie wierzyli swoim zmysłom. Mantra o tym, że polska gospodarka ma się dobrze, że kłopoty dotyczą wyłącznie amerykańskich banków i wiele, wiele innych pobrzmiewała donośnie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.