80 MLN ZŁ warta jest marka „Prezydencja Polski”, licząc wydatki na promocję, sponsoring i media. Najwięcej zyskają na tym firmy, które są jej oficjalnymi partnerami – Orange, Peugeot, Orlen, Scania, Coca-Cola i Microsoft. Głównie wizerunkowo.
Prezydencja daje zarobić. Nie tylko hotelarzom, restauratorom, właścicielom sal konferencyjnych, liniom lotniczym czy tłumaczom. Korzyści przynosi również firmom i markom, które angażują się w jej przygotowania. – W zamian za wsparcie logistyczne mają otrzymywać darmową promocję przy dużej prestiżowej imprezie – tłumaczy Alexander Sikora, szef Metamorphosis Brand Communications.
Dlatego, gdy co pół roku zmienia się kraj przewodniczący UE, zmieniają się partnerzy prezydencji. W przypadku Niemiec było ich tylko trzech, za to z grubymi portfelami – Audi, BMW i Mercedes. Inną drogę wybrała Hiszpania, która miała aż 37, za to małych, głównie lokalnych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.