Internet miał wyzwolić świat od dyktatu tradycyjnych mediów. Ale jego siła jest zarazem słabością
Portale społecznościowe, telewizje obywatelskie, blogi – internet miał wyzwolić świat od dyktatury tradycyjnych mediów. Te, kontrolowane przez koncerny albo rządy, od dawna traciły w starciu z siecią. To Twitter jako pierwszy podał informację o zabiciu Osamy bin Ladena, a nie AFP, AP czy Reuters. Tam, gdzie nie docierał korespondent, pojawiał się bloger albo „obywatelski publicysta”. Nowe media miały być szybsze, bardziej autentyczne i etyczne.
Dobra passa – albo dobra prasa – nie mogła trwać jednak wiecznie. W tym tygodniu gazety tradycyjne opisały, jak za pomocą bloga można kłamać. Albo szerzej, jaka jest definicja deficytu prawdy w nowych mediach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.