Producenci pieców i eksperci nie pozostawiają suchej nitki na wchodzącym już od 1 października rozporządzeniu, które ma położyć kres kopciuchom. Wszystko wskazuje bowiem na to, że o ile wprowadzi ono zakaz obrotu i użytkowania krajowych kotłów na paliwo stałe klasy niższej niż 5, o tyle nadal będzie można sprowadzać je z pozostałych krajów UE i EOG.
A to za sprawą źle skonstruowanych przepisów. Zdaniem ekspertów resort, przyspieszając wejście wyśrubowanych norm w Polsce, prawdopodobnie zapomniał o art. 171b prawa ochrony środowiska - aktu nadrzędnego nad rozporządzeniem. Zwalnia on z ograniczeń rozporządzenia towary wyprodukowane zgodnie z prawem w wyżej wymienionych krajach. Rzecz w tym, że w całej UE restrykcyjne przepisy ekoprojektu wejdą od 1 stycznia 2020 r. A zatem produkowane w innych krajach piece 4 czy nawet 3 klasy będzie do nas można legalnie importować. Dla branży może być to cios, bo nie dość, że poniesie koszty przestawienia produkcji, to jeszcze będzie zmagać się z nierówną (tańszą) konkurencją.
Ale to nie wszystko. Przepisy sformułowano niejasno, a organizacje branżowe mają wątpliwości, czy będzie można produkować w kraju piece niższej kategorii na eksport. Resort zapewnia nas w lakonicznej wypowiedzi dla DGP, że tak.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.