Kryzys śmieciowy zaczyna zaglądać do stolicy. Jego pierwszym symptomem są wysokie podwyżki, które mogą czekać mieszkańców w przyszłym roku. Kolejnym - zdaniem ekspertów - będą już śmieci zalegające na ulicach, których nie będzie chciała odebrać żadna firma. Wtedy Warszawa przemieni się w zasypany hałdami nieczystości Neapol.
"Bomba atomowa" - tak o zmianach w projekcie uchwały podnoszącej stawki opłat za odpady mówili nam nieoficjalnie przedstawiciele ratusza. I to jeszcze w zeszłym miesiącu, bo o tym, że wpłaty od mieszkańców nie wystarczają, by zbilansować coraz droższy system, wiadomo było od dawna.
Dziś projekt uchwały trafił w ręce radnych, którzy zarzekają się, że wcześniej dokumentu nie dostali, co jest - jak mówią - "niecodzienną sytuacją". Jeżeli radni przyjmą projekt na najbliższej sesji, która jest zaplanowana na 28 listopada, to za śmieci przyjdzie nam płacić więcej od lutego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.