Autopromocja

Plan czy krach Morawieckiego? Polskiej gospodarce zagraża brak rąk do pracy i obietnice składane małym firmom

Ekonomia, gospodarka, biznes
Za chwilę nie będzie komu pracować na nasz cud gospodarczy. ShutterStock
27 lipca 2018

Gospodarkę mamy rozpędzoną. Znakomicie. Tylko co się stanie, gdy okaże się, że lecimy na oparach?

Na pierwszy rzut oka nie ma się do czego przyczepić. Rok 2017 i pierwsze miesiące 2018 były dla gospodarki naprawdę niezłe. W I kw. tempo wzrostu polskiego PKB było wysokie i przekroczyło 5 proc. Konsumpcja? Ma się świetnie i według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) urosła o 4,8 proc. Inwestycje? Za sprawą publicznych projektów odbiły po złym 2016 r. i nie najlepszym 2017. Między styczniem a marcem br. było ich o 8,1 proc. więcej w stosunku do ub.r. Czyli jest się czym chwalić.

W cieniu tego sukcesu czają się jednak zagrożenia. Największe to „brak rąk do pracy”. Być może trudno w to uwierzyć, biorąc pod uwagę, że przez ostatnie 30 lat raczej narzekaliśmy na bezrobocie. Niemniej tak właśnie jest: za chwilę nie będzie komu pracować na polski cud gospodarczy. W normalnych warunkach nie powinno nas to niepokoić, bo firmy niedobór rąk do pracy uzupełniają inwestycjami w wydajność, czyli przede wszystkim w park maszynowy. I tu niespodzianka, bo polski biznes niechętnie inwestuje na tym polu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.