Rządzenie krajem to nie tylko ustanawianie głupich czy mądrych ustaw, ale przede wszystkim zarządzanie emocjami społecznymi.
A w ciągu ostatniego 20-lecia mieliśmy przykłady, gdy rządzący poprzez zbyt dynamiczne działania tracili nad nimi kontrolę, a tym samym narażali swoją pozycję.
Czy najbliższe tygodnie i miesiące to dobry czas na przyspieszenie reform społecznych? Delikatność materii polega na tym, że potrzebne zmiany nie dotyczą kwestii czysto technicznych. Jesteśmy w trakcie sporu społecznego dotyczącego systemu ubezpieczeń. Nie ma usprawiedliwienia, żeby debatę na ten temat skracać i korzystając z okazji, uznać: wiemy, kto teraz podpisze ustawę, więc podejmujemy się przeprowadzenia reformy. To przeczy idei tak przestrzeganego przez obecną ekipę dialogu społecznego i próby uzgadniania konsensusu w sprawach o fundamentalnym znaczeniu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.