Niedawno w prasie było głośno o wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w sprawie C-562/15 Carrefour Hypermarchés SAS przeciwko ITM Alimentaire International SASU. Trybunał uznał w nim, że w niektórych okolicznościach reklama porównawcza cen między sklepami różnego formatu i różnej wielkości nie jest dozwolona.
Problem w tym, że Carrefour porównywał – nie informując o tym wyraźnie – ceny ze swoich hipermarketów z cenami supermarketów Intermarché. Teraz, jeśli po wyroku TSUE francuski sąd II instancji utrzyma wyrok sądu I instancji, dla Carrefour niezgodne z prawem użycie reklamy porównawczej może okazać się bardzo kosztowne: 800 tys. euro na rzecz Intermarché i wykupienie ogłoszeń w prasie z przeprosinami.
W opinii niektórych ekspertów trybunał poszedł z wymaganiami może nawet zbyt daleko. Wynika z nich bowiem, że konsument musi być już w samej treści reklamy jasno poinformowany o zachodzącej między porównywanymi sklepami różnicy w ich formacie i wielkości. Dodawanie zaś precyzyjnych informacji, zwłaszcza w taki sposób, by były łatwo dostrzegalne przez klienta (a nie tylko w dodatkowych objaśnieniach drobnym drukiem), może spot reklamowy łatwo przytłoczyć. W końcu może się okazać, że główny przekaz zatonął w powodzi informacji, a reklama stała się mało czytelna.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.