Własny e-biznes na początku może kosztować niewiele, jeśli pomysł jest unikalny i nie ma zbyt dużej konkurencji. Z czasem trzeba się jednak liczyć z większymi wydatkami: wynajęciem serwera, kupnem profesjonalnego oprogramowania i kosztami reklamy.
W biznesie internetowym 20 proc. to pomysł, 40 proc. to rozruch, a kolejne 40 proc. to szukanie sposobów na zarobienie pieniędzy - twierdzi Rafał Agnieszczak, właściciel m.in. takich serwisów jak platforma aukcyjna Świstak.pl czy serwis społecznościowy Fotka.pl. Rafał Agnieszczak wie, co mówi, bo tylko Fotka.pl przyniesie mu w tym roku około 10 mln zł przychodów i aż 5 mln zł zysku, zarabiając na reklamach oraz użytkownikach, którzy płacą za możliwość zamieszczania większej liczby swoich zdjęć.
Serwisy takie jak Fotka.pl czy Świstak.pl - podobnie jak wiele innych e-biznesów zarabiających dzisiaj duże pieniądze - ruszały w czasach mniejszej konkurencji w internecie. Rynek nie był jednak wtedy wcale łatwiejszy niż dziś (choćby dlatego, że był mniejszy z powodu znacznie mniejszej liczby internautów). Konkurencja w e-commerce była jednak znacznie mniejsza niż dziś, gdzie na rynku działa już ponad 4 tys. e-sklepów. Oznacza to, że coraz trudniej znaleźć nową, niezajętą przez nikogo niszę, w której można prowadzić swój biznes internetowy. Szybki rozwój sieci ma też dobre strony, bo jednocześnie przybywa rozwiązań ułatwiających prowadzenie e-biznesu, a coraz większa konkurencja w tym zakresie sprawia, że nowy e-przedsiębiorca ma większą możliwość wyboru rozwiązań po korzystniejszych cenach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.