Howard Schultz w ciągu dwóch dekad zbudował światowe imperium kawowe. Teraz finansuje m.in. walkę z analfabetyzmem we własnym kraju
Howard Schultz uczynił z picia kawy biznes, jakiego świat jeszcze nie widział, choć nie wymyślił nic nowego. Dzięki niemu kawiarnie z biało-zielonym logo Starbucks zadomowiły się na wszystkich kontynentach, a picie czarnego, aromatycznego napoju z papierowego kubeczka stało się oznaką dobrego gustu. – Nie ma o czym gadać. Moja firma nie jest przedsięwzięciem dobroczynnym – mówi Schultz o recepcie na sukces. Ale wbrew tym słowom nie jest bezlitosnym szefem nastawionym wyłącznie na pomnażanie zysku. Amerykańskim pracownikom gwarantuje wyjątkowo godziwe warunki zatrudnienia, jakich nie ma w wielu innych bogatych korporacjach, a część zarobku przeznacza na pomoc dla najbiedniejszych.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)