Autopromocja

Starbucks - jak w ciągu dwóch dekad powstało światowe imperium kawowe

2 lipca 2011

Howard Schultz w ciągu dwóch dekad zbudował światowe imperium kawowe. Teraz finansuje m.in. walkę z analfabetyzmem we własnym kraju

Howard Schultz uczynił z picia kawy biznes, jakiego świat jeszcze nie widział, choć nie wymyślił nic nowego. Dzięki niemu kawiarnie z biało-zielonym logo Starbucks zadomowiły się na wszystkich kontynentach, a picie czarnego, aromatycznego napoju z papierowego kubeczka stało się oznaką dobrego gustu. – Nie ma o czym gadać. Moja firma nie jest przedsięwzięciem dobroczynnym – mówi Schultz o recepcie na sukces. Ale wbrew tym słowom nie jest bezlitosnym szefem nastawionym wyłącznie na pomnażanie zysku. Amerykańskim pracownikom gwarantuje wyjątkowo godziwe warunki zatrudnienia, jakich nie ma w wielu innych bogatych korporacjach, a część zarobku przeznacza na pomoc dla najbiedniejszych.

Do dzielenia się z innymi skłoniło go jedno doświadczenie z dzieciństwa. Gdy miał 7 lat, ojciec, rozwoziciel tetrowych pieluch do żłobków oraz szpitali położniczych w Nowym Jorku, stracił pracę z powodu urazu nogi i rodzina przez długie miesiące z ogromną trudnością wiązała koniec z końcem, bo nie przysługiwało mu żadne ubezpieczenie, zaś pensja matki była mikroskopijna. – Często brakowało nam nawet jedzenia – wspomina 57-letni dziś biznesmen. A były to lata 60. XX wieku: zwycięska w wojnie Ameryka rozwijała się w błyskawicznym tempie, dając początek nowym fortunom.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.