Jeszcze kilka dni temu byli bohaterami. Trudno było sobie wyobrazić, by jogurt bez podobizny Roberta Lewandowskiego, napój energetyczny bez Kamila Grosickiego, a Kamil Glik żeby nie był na blachotrapezie (czymkolwiek by ten blachotrapez nie był).
Dziś niemal wszyscy się z nich śmieją. Żona zdradziła? Wina Piszczka. Kumpel nie oddał pieniędzy? Zawinił Bednarek. A może jakiś łysy jegomość doczepił się na dzielni? To na pewno był Pazdan!
Nie zrobi więc naszym reprezentantom różnicy, że obwinimy ich jeszcze za... nielegalny wywóz leków. Przekręt na – bagatela – 1,5–2 mld zł rocznie. I dramat setek tysięcy polskich pacjentów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.