Nadziwić się nie mogę, gdy słyszę tu i ówdzie nawoływania, że już teraz, zaraz, współpraca państw Unii powinna być jeszcze głębsza, Wspólnota jeszcze bardziej zjednoczona i tak dalej. Słowa te brzmią pięknie i jedyną ich wadą jest to, że są całkowicie puste. Przede wszystkim dlatego, że jesteśmy świadkami procesu idącego w zupełnie inną stronę.
Europa musi być bardziej zjednoczona, a integracja ściślejsza. Takie oto słowa całkiem często padają z ust polityków, także polskich. Taki też pewnie kontekst miała słynna już wypowiedź ministra Jacka Rostowskiego o możliwości wojny na Starym Kontynencie. Jednak słowa polskiego ministra finansów odwoływały się do samych fundamentów Unii Europejskiej i strefy euro, a w tym znaczeniu nie można odmówić im słuszności: jednym z podstawowych celów integracji europejskiej było uniknięcie konfliktów zbrojnych. I w tym sensie eksperyment się udał, co więcej, lepiej nie eksperymentować z europejską dezintegracją.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
