Brytyjskie doświadczenia mówią, że propozycja TP się nie sprawdzi

Karta równoważności proponowana przez TP jako alternatywa do podziału na część detaliczną i hurtową będzie nieskuteczna. Podobny model na rynku brytyjskim się nie sprawdził.

BT Global Services, część brytyjskiej grupy telekomunikacyjnej BT, sceptycznie podchodzi do Karty równoważności. Uzasadnia to doświadczeniami BT na rodzimym rynku, które doprowadziły do podziału tego operatora na część hurtową i detaliczną jesienią 2005 r. Według TP, Karta ma przynieść te same efekty – zniesienie dyskryminacji operatorów alternatywnych korzystających z usług hurtowych TP – co rozważany przez Urząd Komunikacji Elektronicznej podział na część hurtową i detaliczną, a jest operacją szybszą (dwa, zamiast pięciu lat) i tańszą (koszt do 300 mln zł zamiast ponad 750 mln zł).

Pozostało 61% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.