Tak miasta położone nad rzekami przyciagają turystów i inwestorów

Miasto
Miasta położone nad wodą coraz chętniej stawiają na porty jachtowe, bulwary i mariny (fot. shutterstock.com)ShutterStock
3 września 2011

Miasta położone nad wodą coraz chętniej stawiają na porty jachtowe, bulwary i mariny. Nie tylko, by było ładniej, ale przede wszystkim, żeby przyciągnąć inwestorów.

Czterdzieści pięć kilometrów. Taką długość – w głównym nurcie oraz w obu kanałach, na które się rozgałęzia – ma Odra przepływająca przez Wrocław. Do tego dochodzą cztery rzeki, które uchodzą do niej w rejonie miasta: Widawa, Ślęza, Oława i Bystrzyca. Rzeka, jezioro, zalew i morze – różnorodność akwenów, nad którymi rozciąga się Szczecin, powoduje, że tylko trochę ponad 40 proc. miasta to zabudowa. Reszta – woda i mniej lub bardziej puste tereny nad nią położone. W miarę uporządkowany lewy i kompletnie dziki prawy brzeg Wisły w Warszawie to łącznie blisko 19 kilometrów. Dziś w większości niezagospodarowane.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.