Gospodarczy Oppenheimerzy. Ekonomia wojenna w historii ludzkości

Inwentaryzacja motocykli przeznaczonych na złom, koniec II wojny światowej, Great Missenden, Anglia
Inwentaryzacja motocykli przeznaczonych na złom, koniec II wojny światowej, Great Missenden, AngliaGetty Images / fot. Hulton-Deutsch Collection/CORBIS/Corbis via Getty Images
23 września 2023

Kto wie, kiedy może walczyć, a kiedy nie może, odnosi zwycięstwo – pisał Sun Tzu w „Sztuce wojny”. Dzisiaj pewnie dodałby, że przydałaby mu się wiedza ekonomiczna. 

Biografie Miltona Friedmana, George’a Stiglera i Wassilego Leontiewa mają wyjątkowy punkt wspólny. I nie chodzi tylko o to, że cała trójka dostała Nobla z ekonomii. Każdy z nich w czasie II wojny światowej pracował dla amerykańskiego wywiadu jako analityk danych. To m.in. dzięki nim dowództwo wojsk USA wiedziało o potrojeniu racji żywnościowych dla niemieckich żołnierzy na froncie albo o tym, że zapaść demograficzna stanowi dla Hitlera problem większy niż deficyt surowców przemysłowych. II wojna światowa była pierwszą wojną w dziejach ludzkości, o której losach w dużej mierze przesądzili specjaliści od podaży i popytu. Jak ujął to Paul Samuelson, była wręcz „wojną ekonomistów”.

Znaczenie miały nie tylko ich analityczne zdolności, lecz także ich teorie. Wojna stała się przedmiotem badań i inspiracją dla poszerzania granic dyscypliny. Jak zauważa autor książki „Economists at War” Alan Bollard, to właśnie wówczas „narodziły się makroekonomia, ekonomia menedżerska i informatyka”. Dziś już wiadomo, że bez nich wygrana w wojnie nie jest możliwa.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.