Polski start-up Legimi idzie do Niemiec i Chin

kindle, e-book
– Chiny to rynek z dużym potencjałem. Oferta Legimi może tam trafić na podatny grunt, bo w krajach azjatyckich jest dużo krótkich serii wydawniczych w odcinkach, do których pasuje model stałego dostępu do e-booków w abonamencie – komentuje Łukasz Gołębiewski, ekspert rynku książki.ShutterStock
20 marca 2018

GIEŁDA | Polski start-up z e-bookami w abonamencie szuka sobie miejsca na największych rynkach świata

3287475-zarobic-na-czytaniu.jpg
Zarobić na czytaniu

Firma technologiczna z Poznania to książkowy Spotify – za miesięczny abonament mamy w aplikacji Legimi dostęp do e-książek na czytniku, smartfonie, tablecie i komputerze. Zależnie od stawki przeczytamy od 150 stron miesięcznie (za 6,99 zł) do dowolnej liczby książek (od 39,99 zł), wybierając z ok. 25 tys. tytułów od ponad 300 wydawców, m.in. Muzy, S´wiata Ksia?z˙ki, WAB, Czarnego. W Polsce ta usługa działa od 2012 r., ale na dobre rozkręciła się dopiero, gdy w 2015 r. wprowadzono ofertę z czytnikiem za złotówkę. Dziś Legimi ma w Polsce ok. 36 tys. abonentów i chce podbić zasobniejsze rynki. Planując ekspansję, omija największy rynek, czyli USA. – To matecznik Amazonu. Natomiast w Chinach i Niemczech ta firma nie ma pozycji lidera w zakresie e-booków, więc widzimy tam dla siebie szansę – uzasadnia Mikołaj Małaczyński, prezes i współzałożyciel Legimi.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.