Siudaj: Znajomość science fiction pomaga w życiu i biznesie

Marek Siudaj
Marek Siudaj, kierownik działu branże i firmyDGP
7 maja 2012

Swego czasu zaczytywałem się w science fiction. Mama podsuwała mi klasyczne książki, bo jak mówiła, to SF do niczego mi się nie przyda. Ja z kolei twierdziłem, że do niczego nie przyda mi się klasyka.

Myliliśmy się oboje. Wiadomo – klasyka się przydaje. Ale SF także. I przyznam, że coraz częściej zaskakuje mnie to, jak bardzo. Ot, niedawno kilku bogatych Amerykanów ogłosiło powstanie firmy Planetary Resources, która będzie pozyskiwać surowce z planetoid w kosmosie. Informacja była prezentowana jako ciekawostka, ale pewnie kiedyś pomysł zostanie zrealizowany i będzie można na tym zarabiać.

Pozostało 83% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.