Analitycy finansowi są skonsternowani wypowiedzią Bronisława Komorowskiego o momencie wejścia Polski do strefy euro. Padają ostre słowa o zaskakujących i kuriozalnych stwierdzeniach.
Po światowym kryzysie finansowym i obecnym kryzysie greckim perspektywa wejścia Polski do strefy euro oddaliła się co najmniej do 2015 roku. Takie są zresztą zapowiedzi rządu. Jednak aby to umożliwić, decyzje dotyczące zmiany prawa – łącznie z konstytucją – muszą zapaść w czasie kadencji nowego prezydenta. Kandydat Platformy Obywatelskiej w wywiadzie dla „DGP” deklaruje się jako zwolennik intergracji europejskiej. Jednak na pytanie, kiedy Polska powinna wejść do strefy euro, odpowiedział: „Wówczas, gdy gospodarka europejska będzie się rozwijała szybciej od polskiej, bo wtedy członkostwo w tym klubie będzie niosło nas w górę. A dziś, gdy mamy szybsze tempo rozwoju, jest odwrotnie – to my byśmy ciągnęli gospodarkę europejską.”
Do euro w 2050 roku
Ekonomiści są tą wypowiedzią kompletnie zaskoczeni.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.