Nawozowe bunty w Holandii [OPINIA]

Holandia
<p>Holenderska minister przyrody i polityki azotowej Christianne van der Wal przedstawiła Holendrom mapę redukcji stosowania nawozów azotowych w poszczególnych częściach kraju.</p>Shutterstock
12 lipca 2022

Holandia jest gęsto zaludnionym, małym krajem. Holendrzy od setek lat przeciwstawiają się morzu i za pomocą skomplikowanych systemów tam i wałów bronią każdej piędzi położonej poniżej poziomu morza ziemi przed żarłocznym i burzliwym Morzem Północnym. W takich warunkach społeczeństwo w naturalny sposób nabiera specjalnego nastawienia do kwestii ziemi i gruntów rolnych.

Jednak inaczej niż zachodni sąsiad, Niemcy, Holandia nigdy nie stworzyła ideologii wiążącej egzystencję narodu z ziemią. Kraj poszedł inną drogą, a ich fenomenalny pragmatyzm podpowiedział, że zamiast myśleć o powiększeniu powierzchni gruntów rolnych, należy zoptymalizować rolnictwo na terenach, którymi się dysponuje. Jednocześnie Niderlandy znalazły u zachodniego sąsiada idealny rynek zbytu dla swoich warzyw, kwiatów i produktów mlecznych. Jeszcze w 2004 r. 60 proc. eksportu holenderskiego rolnictwa trafiało do RFN. W 2020 r. było to już tylko 26 proc. Wysoki poziom wydajności Holendrzy osiągnęli, specjalizując się w uprawie wybranych gatunków roślin i optymalizacji produkcji poprzez jej mechanizację i cyfryzację.

Pozostało 80% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png