W końcu również w Polsce padła propozycja wprowadzenia podatku od banków. Założenie jest proste, banki dużo zarabiają, więc powinny dorzucić się do przeżywającej problemy kasy państwowej.
Co więcej, tego typu mechanizmy stosuje się w innych krajach Europy, nie ma więc powodu, dlaczego takie rozwiązanie nie miałoby być wprowadzone w Polsce.
Rzeczywistość jest jednak nieco bardziej skomplikowana. Przede wszystkim dlatego, że pierwotny pomysł wprowadzenia podatku bankowego wynikał z niezadowolenia społeczeństw z powodu przekazania znacznych kwot z budżetów państw na ratowanie banków. Co prawda ratowane banki zobowiązały się w przyszłości oddać otrzymaną pomoc, ale uznano, że trzeba zapobiec tego typu problemom w przyszłości i stworzyć swego rodzaju fundusz stabilności finansowej, na który solidarnie składałyby się wszystkie banki. Tego typu propozycje zostały uchwalone w USA i są obecnie w trakcie prac legislacyjnych w Szwecji i w Niemczech. Szczerze mówiąc, trudno przeciwstawiać się takiemu rozwiązaniu, bo historia ostatnich dwóch lat pokazuje, jak bardzo niepopularne było ratowanie banków z pieniędzy podatników. Sam pomysł podatku solidarnościowego na rzecz ratowania przyszłości banków nie jest złym pomysłem, o ile jasno zostaną określone kryteria, pod jakimi warunkami banki mogą być z takich pieniędzy ratowane, a skala takiego podatku nie możne być zbyt kosztowna dla społeczeństwa.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.