Kryzys finansowy na Ukrainie i kłopoty Rumunii, która uzyskała 20 mld euro międzynarodowej pomocy, stawiają pod znakiem zapytania skuteczność zagranicznej ekspansji GPW.
Warszawska Giełda Papierów wartościowych (GPW) pod trwającym już prawie cztery lata kierownictwem prezesa Ludwika Sobolewskiego wielokrotnie podkreślała, że chce być liderem finansowym w tej części Europy. Jednak niewiele z tych planów wyszło. Fiaskiem skończył się udział w prywatyzacji giełdy w Pradze (Czesi wybrali ofertę Wiener Boerse), jak również zakup udziałów giełd papierów wartościowych w krajach bałtyckich. Zamiast Warszawy, Bałtowie wybrali ofertę Skandynawów. Jedynymi zagranicznymi udziałami grupy kapitałowej GPW wciąż pozostają mniejszościowe pakiety akcji ukraińskiej Innex Stock Exchange oraz rumuńskiej giełdy walutowej i instrumentów pochodnych Sibiu Monetary Financial and Commodities Exchange. Jak na ambicje GPW nie jest to lista imponująca.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
