Autopromocja

Król: Dziura w drodze. I co?

6 lutego 2013

Późną jesienią w mediach zaczyna się spektakl pod tytułem: nie odśnieżono na czas, a pod koniec zimy – dziury na ulicach, drogach, autostradach. Jest to tak przewidywalne jak kolejność pór roku.

 Marcin Król, filozof, historyk idei

Jednak na pory roku nie ma rady, a na odśnieżanie i dziury, wydawałoby się, jest. Moja wielka nadzieja, dotychczas niespełniona, polega na tym, żebym się dowiedział, czy w tym roku odśnieżano lepiej czy gorzej niż w minionym i czy dziur jest więcej czy mniej. Wtedy dopiero miałbym poczucie, że uzyskałem informację, a nie tylko, że powiedziano mi to, co i tak wiem, wiedziałem i będę wiedział.

Na tych dwu skrajnie banalnych przykładach doskonale widać, na czym dzisiaj, w czasach niebywałej roli i rozmachu mediów dysponujących najróżniejszymi środkami przekazu, polega informacja. O fakcie, że samolot miał wypadek czy autokar zsunął się na pobocze drogi, dowiemy się nieuchronnie, a poinformować o tym jest bardzo łatwo. Zdarzyło się, więc o tym piszemy lub to pokazujemy. Jest to niezbędne, ale stanowi tylko elementarne minimum informacji. Wszystko, co ciekawe dla informowanego, zaczyna się dopiero potem. Ale jakże często tego potem już nie ma.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.