Rządy Islandii, Grecji, Węgier, Ukrainy czy Łotwy godzą się nawet na najbardziej drastyczne oszczędności, byle spłacić długi
Jak na kraj, który od lat chwalił się protestancką etyką i skandynawską uczciwością, wynik był porażający. W przeprowadzonym w minioną sobotę referendum zaledwie półtora procent Islandczyków poparło rządowy plan zwrócenia Wielkiej Brytanii i Holandii 3,9 mld euro, jakie obywatele tych krajów stracili z powodu bankructwa islandzkiego banku internetowego Icesave. – Warunki, jakie próbuje nam się narzucić, są horrendalne. To tak, jakbyś stłukł komuś aparat fotograficzny, a on domagałby się od ciebie czterokrotności jego ceny i to pod zastaw domu – mówił August Kalsson, rehabilitant z Rejkjawiku dziennikarzowi Financial Times po wyjściu z punktu wyborczego. Dookoła wszyscy kiwali z aprobatą głową.
Zgodnie z porozumieniem zawartym z Brytyjczykami i Holendrami każda islandzka rodzina miałaby zapłacić równowartość 48 tys. euro (ok. 200 tys. zł). I to za grzechy, które popełnił nierozważny zarząd prywatnego banku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.