Po słowach NBP przeszedł do czynów. Interweniował wczoraj nie słownie, ale sprzedawał walutę z rezerw. Niewiele jednak pomógł złotemu. Zaważyły złe dane z Europy. Miały one też wpływ na wzrost rentowności polskich obligacji.
Wczoraj o 9.40 rano, po ponad miesiącu przerwy, Narodowy Bank Polski dokonał kolejnej interwencji na rynku walutowym, powodując umocnienie kursu złotego o 0,5 proc. do euro.
– Powodem interwencji było znaczne osłabienie naszej waluty, na które wpływ miało pogorszenie sytuacji w krajach strefy euro, w tym wzrost rentowności hiszpańskich i włoskich obligacji – tłumaczy Adam Czerniak, ekonomista Kredyt Banku. – Jednak wyhamowanie deprecjacji złotego przez interwencje NBP i BGK może być trudne z powodu sygnałów o pogorszeniu koniunktury gospodarczej i sytuacji fiskalnej w strefie euro – dodaje.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.