Autopromocja

"Uprawnienia rzeczoznawców będą zbyt duże"

Jan Grzegorz Prądzyński, wiceprezes Polskiej Izby Ubezpieczeń
Jan Grzegorz Prądzyński, wiceprezes Polskiej Izby UbezpieczeńDGP
28 maja 2009

Trzy pytania do ... JANA GRZEGORZA PRĄDZYŃSKIEGO, wiceprezesa Polskiej Izby Ubezpieczeń - Rzecznik ubezpieczonych chce zmienić zasady działania rzeczoznawców, żeby ich opinie w sporze klienta z towarzystwem ubezpieczeniowym co do np. wyceny szkody mogły być podważane przez ubezpieczycieli dopiero sądownie. Jaki może to mieć wpływ na likwidację szkód?

– Podniesienie rangi rzeczoznawstwa w Polsce jest inicjatywą pożyteczną i godną wsparcia, ale niektóre zapisy budzą wątpliwości. Rzecznik proponuje, żeby każdy, kto przepracował pięć lat w warsztacie samochodowym, mógł już ubiegać się o tytuł rzeczoznawcy. Może to więc być diagnosta z wykształceniem wyższym technicznym lub sekretarka z takim samym wykształceniem. I taka osoba – bez żadnego doświadczenia w likwidacji szkód – będzie dyktować zakładowi ubezpieczeń, jakie powinno zostać wypłacone odszkodowanie. Propozycje rzecznika tworzą instytucję, która bez żadnej kontroli będzie miała w ręku niemal ostateczną decyzję w sprawie wyceny szkody.

Zdecydowanie chybioną argumentacją za wprowadzeniem postulowanych zmian jest przeciwdziałanie przestępczości ubezpieczeniowej. Rzeczoznawca, działając na zlecenie klienta, nie będzie zainteresowany sprawdzeniem, czy szkoda powstała w okolicznościach zadeklarowanych przez klienta. Likwidacja szkód to proces często bardzo skomplikowany i nie można go sprowadzać wyłącznie do sporządzenia kosztorysu naprawy. A w tym kierunku idą propozycje rzecznika.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.