Autopromocja

Spekulacja na dziennych zmianach cen to zajęcie dla wytrawnych graczy

Grzegorz Zalewski, ekspert DM BOŚ, założyciel portalu futures.pl
Grzegorz Zalewski, ekspert DM BOŚ, założyciel portalu futures.plDGP
8 lipca 2008

Najlepsi day-traderzy mają tylko ok. 50 proc. trafnych decyzji. Dlatego spekulowanie na dziennych zmianach cen to zajęcie tylko dla najlepszych inwestorów.

Day-trading, czyli spekulacja na podstawie dziennych zmian cen, jest techniką dominującą wśród rodzimych uczestników rynku futures, zarówno dysponujących niewielkim, jak i dużym kapitałem. Dlaczego day-trading jest tak popularny? Wydaje się, że przyciąga do jej stosowania pozorna łatwość oraz oczywiście wyobrażenia o możliwych zyskach. Załóżmy, że ktoś ma do dyspozycji 10 tys. zł. To niewielka kwota, z pewnością zbyt mała, aby myśleć o utrzymaniu się tylko ze spekulacji.

10 tys. zł pozwala na otwarcie pozycji w trzech kontraktach na WIG20 (FW20). Dzienna rozpiętość cen na FW20 waha się od 50 do nawet 120 pkt (kurs maksymalny - kurs minimalny). Średnio w ostatnim półroczu jest to około 60 pkt. Wystarczy złapać ruch o 10 pkt, by na trzech kontraktach zarobić 3 × 10 pkt × 10 zł = 300 zł. Dziennie 300 zł czyli 3 procent posiadanego kapitału. W miesiącu będzie to 60 procent, w ciągu roku dużo więcej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.