Szefowie niektórych banków czekają na decyzję Komisji Nadzoru Finansowego przez kilka miesięcy. Nie jest to sytuacja korzystna dla kierowanych przez nich spółek – mówią finansiści. Alicja Kornasiewicz czeka na akceptację KNF już ponad trzy miesiące. Zbigniew Jagiełło, szef PKO BP, dostał zgodę nadzoru po ponad 5 miesiącach.
Alicja Kornasiewicz, która od 15 lutego pełni funkcję szefa drugiego co do wielkości polskiego banku, formalnie nie może się tytułować prezesem Pekao. Do tego potrzeba zgody Komisji Nadzoru Finansowego. A tej ciągle nie ma. Bankowcy dziwią się, bo nie jest to pierwsza taka sytuacja. Na akceptację KNF prawie pół roku czekał szef państwowego PKO BP.
Tak długi czas akceptowania kandydatur na stanowiska szefów dwóch największych banków w Polsce może dziwić, bo odbiega standardów europejskich. Np. austriacki nadzór bankowy uwija się z zatwierdzeniem prezesów banków maksymalnie w miesiąc. Nieoficjalnie od bankowców można usłyszeć, że tak długi proces procedowania w przypadku największych banków nie przyczynia się do stabilizacji sektora w czasach zawirowań na rynkach finansowych. Wiele wskazuje też na to, że w grę wchodzą nie do końca względy merytoryczne.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.