Szanse na to, że rurociąg Nord Stream zostanie wkopany w dno morza, by nie blokować polskiego portu, są już minimalne. Warto jednak zapytać – co robiły w tej sprawie kolejne polskie rządy?
Zarząd portów w Szczecinie i Świnoujściu będzie walczył przed niemieckim sądem administracyjnym o cofnięcie zgody na budowę gazociągu Nord Stream. To już chyba jedna z ostatnich szans na ułożenie gazociągu w ten sposób, żeby nie przeszkadzał on rozwojowi portu w Świnoujściu.
W tej sprawie liczą się pewne niuanse. Na przykład hasło, że Nord Stream zablokuje nam podejście do przyszłego gazoportu, jest owszem nośne, tyle że nieprawdziwe. Statki z LNG przepłyną nawet nad bałtycką rurą. Problem dotyczy zwykłego, klasycznego portu i zwykłych klasycznych transportowców, tyle że dużych, o zanurzeniu powyżej 13,5 m. Co więcej, na razie do Świnoujścia wchodzić one nie za bardzo mogą, stanie się to możliwe dopiero po rozbudowie portu, którą to rząd wpisał nawet kiedyś do swoich strategicznych planów. A tymczasem statki nie wejdą, nie zmieszczą się nad rurą, cała rozbudowa na nic.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.