Afera GetBacku uderzy w uczciwe firmy

GetBack fot Mateusz_Szymański Shutterstock
Zwraca na to uwagę również KNF, którego zdaniem obowiązki informacyjne w tym przypadku byłyby trudne do wyegzekwowania. ShutterStock
14 czerwca 2018

Resort finansów nie widzi obecnie potrzeby zaostrzania przepisów dotyczących pozyskiwania kapitału ze sprzedaży obligacji. KNF chciałaby jednak dokręcić śrubę przy emisjach prywatnych.

3361992-u74cf6graf20a11obligacje20-c-p.jpg
WARTOŚĆ POLSKIEGO RYNKU NIESKARBOWYCH PAPIERÓW WARTOŚCIOWYCH

Borykający się z problemami wrocławski windykator może rykoszetem uderzyć w cały rynek obligacji korporacyjnych w Polsce. GetBack finansował się głównie za pomocą emisji długu, który dzisiaj jest nieobsługiwany przez spółkę będącą w procesie restrukturyzacji. W sumie sprzedała obligacje za ponad 2 mld zł, z czego w ramach emisji publicznych za mniej niż 300 mln zł. Przeszło 9 tys. inwestorów ma dzisiaj papiery spółki i już wie, że nie odzyska całego zainwestowanego w nie kapitału.

Zdecydowana większość sprzedaży obligacji odbywała się w ramach emisji prywatnych. To specyficzna forma finansowania. Sprzedaż nie może być kierowana do więcej niż 149 wskazanych imiennie inwestorów. Nie wolno prowadzić ich publicznej promocji, ale nie trzeba też sporządzać prospektu emisyjnego zatwierdzanego przez Komisję Nadzoru Finansowego. GetBack prowadził takie oferty na masową skalę. Zgodnie z przepisami nadzór nie był o tym informowany. To zaś zrodziło pytania, czy nie należy takiej formy pozyskiwania kapitału w jakiś sposób ukrócić. Sceptycznie do zaostrzania przepisów podchodzi Ministerstwo Finansów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.