Kolejne instytucje nie chcą Chińczyków. Potrzebne rządowe wytyczne w sprawie przetargów

Kolejni inwestorzy zapowiadają, że do postępowań nie dopuszczą firm spoza UE. Branża budowlana liczy na jasne rządowe zalecenia w sprawie barier przetargowych.

Po jesiennym wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE, w którym uznano, że firmy spoza Unii nie muszą być dopuszczane do tutejszych przetargów, spośród dużych państwowych inwestorów tylko spółka PKP Polskie Linie Kolejowe przedstawiła jasną deklarację. W postępowaniu na przebudowę Rail Baltiki z Białegostoku do Ełku po raz pierwszy wykluczeni zostali wykonawcy, którzy mają siedzibę poza UE oraz podmioty z państw, które nie są objęte porozumieniem o zamówieniach w ramach WTO. Dotknie to głównie firmy z Chin i Turcji, które w ostatnich latach mocno walczą o duże infrastrukturalne zlecenia w Polsce. Kolejarze przyznali, że przy realizacji tak ważnej infrastruktury krytycznej, jaką będzie Rail Baltica, odrzucenie firm z Azji jest uzasadnione. Szef PKP PLK Piotr Wyborski mówi teraz DGP, że podobne ograniczenia nie będą regułą w przetargach. Mają być stosowane przy strategicznych kontraktach. Jak dowiedzieliśmy się, kolejni inwestorzy zamierzają wdrożyć w życie wyrok TSUE. To Urząd Morski w Gdyni, który w najbliższym czasie zapowiada różne inwestycje w rejonie portów w Trójmieście czy w Elblągu.

Pozostało 76% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.