Subsydiowanie firm czy wypłata pensji pracownikom sektora prywatnego przez państwo są w czasach kryzysu powszechnie akceptowane.
Cały świat myśli, jak uchronić przedsiębiorców i pracowników przed szokiem, jaki gospodarce zgotował koronawirus. Rządy odgórnymi decyzjami wstrzymały podaż z wielu branż i sektorów gospodarki, kontrolami na granicach utrudniły handel międzynarodowy, a kwarantannami domowymi ograniczyły popyt na towary i usługi. Wszędzie, gdzie pracodawcy i pracownicy nie mogą normalnie funkcjonować, to politycy biorą na siebie ciężar podłączenia gospodarki do kroplówki. Lek niemal wszędzie jest taki sam, chociaż proporcje jego składników się różnią.
Magia dużych liczb
Pakiety antykryzysowe w wielu krajach mają jeszcze jeden wspólny mianownik – są liczone w setkach miliardów dolarów, euro, funtów czy złotych. Liczby robią wrażenie, ale gros wsparcia to miks rozwiązań gwarancyjnych i wydatkowych. Dominują te pierwsze. Mają ochronić firmy przed utratą płynności, czyli odcięciem od bankowego finansowania.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.