Z ałóżmy, że stanie się to, co dzisiaj wydaje się niewyobrażalne: w którymś z krajów Zachodu dojdzie do władzy partia, która opodatkuje najbogatszych. Wiem, że dziś trudno w to uwierzyć. Ale załóżmy, że tak się stanie. Co wtedy? Jakie będą ekonomiczne skutki takiej decyzji?

Na to pytanie próbował odpowiedzieć podczas jednej z debat ekonomista Larry Summers, w przeszłości doradca Billa Clintona i Baracka Obamy. Jego zdaniem mogą wydarzyć się trzy rzeczy: spadnie skłonność najbogatszych do inwestycji, wzrośnie ich konsumpcja oraz wydatki na dobroczynność. Sama myśl wpływowego ekonomisty nie jest szalenie odkrywcza, jednak dość dobrze oddaje nastawienie głównego nurtu liberalnej amerykańskiej publicystyki do kwestii wealth tax.

Pozostało 76% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.