Pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały, pod którym podpisali się parlamentarzyści klubów koalicji rządowej, w sprawie przywrócenia konstytucyjnych standardów wyboru członków-sędziów KRS zaplanowano w sejmowej komisji sprawiedliwości.
„W związku ze zbliżającym się upływem kadencji obecnego składu Krajowej Rady Sądownictwa, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża stanowisko, że skład tego organu powinien obejmować przedstawicieli sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych oraz sądów wojskowych, wyłanianych przez środowiska sędziowskie w sposób zapewniający reprezentatywność wszystkich rodzajów i szczebli sądownictwa” - głosi projekt. Dodano, że takie ukształtowanie KRS najpełniej realizuje wartości konstytucyjne.
Sejm: Krajowa Rada Sądownictwa nie jest organem niezależnym od innych władz
W projekcie uchwały czytamy też, że Sejm zapewnia, że w przypadku kształtowania KRS na podstawie obowiązującej ustawy o Radzie, „uwzględni w swoich decyzjach wyniki wyborów dokonanych przez polskich sędziów w wyborach powszechnych i transparentnych”.
Ponadto zapisano, że obecnie funkcjonująca Krajowa Rada Sądownictwa nie jest organem niezależnym od innych władz, gdyż wybrani do jej składu sędziowie nie są reprezentantami środowiska sędziowskiego, jak również nie reprezentują sędziów wszystkich rodzajów sądów.
Prezydent wetuje ustawę o KRS
W miniony czwartek prezydent Karol Nawrocki poinformował o zawetowaniu nowelizacji ustawy o KRS i powiązanej z nią noweli kodeksu wyborczego. Zmiany w ustawie zakładały wybór sędziowskich członków Rady przez wszystkich sędziów, a nie – tak jak na mocy obecnych przepisów - przez Sejm. Szef MS Waldemar Żurek powiedział PAP po ogłoszeniu prezydenckiego weta, że „nie ustąpi w doprowadzaniu do przywrócenia organów konstytucyjnych obywatelom”. - Mamy plan B i będziemy go realizować – oświadczył.
Szef MS wyjaśniał, że ten „plan B” miałby m.in. polegać na tym, że sędziowie spotykając się na oddolnych zgromadzeniach we wszystkich sądach wybraliby spośród siebie 15 osób, które zostałyby formalnie zgłoszone do KRS. - A większość demokratyczna w parlamencie uszanowałaby ten wybór - tłumaczył.