W piątkowym tekście komentator zauważył, że od kilku lat część państw Europy Zachodniej jest orędownikiem politycznej integracji UE i wzmacniania się w wąskim gronie. Burnay spodziewa się, że wybór przez państwa UE opcji “rozszerzania” Unii jest “opcją geopolityczną”, służącą temu, aby być “większym, silniejszym i bardziej wpływowym”.

Jeśli UE postanowi nie rozszerzać się bardziej, wówczas stawia na to, aby być coraz bardziej zintegrowana, sfederalizowana, ale mniej regionalna i globalna”.

Według Burnaya Unia Europejska musi możliwie szybko określić się i zdecydować, którą drogą zamierza podążać, “w sytuacji, kiedy świat skłania się ku powrotowi do koncepcji bloków, oś polityki międzynarodowej przesuwa się w kierunku Indo-Pacyfiku, a miarą potęgi są wpływy gospodarcze”.

Reklama

“Czy w takich okolicznościach UE woli być ograniczonym, bogatym i zachodnioeuropejskim klubem? Czy też może chce być wielkim graczem regionalnym oraz zawodnikiem wagi ciężkiej w skali globalnej? - pyta w piątek portugalski politolog. (PAP)