Mroczny trend na niemieckich platformach aukcyjnych. Opary z tych przedmiotów mogą doprowadzić do śmierci

Kobieta oparta o drzwi, której kręci się w głowie
Niemcy kupują do domów mumie, a potem mają zawroty głowyShutterstock
21 września, 16:57
aktualizacja 21 września, 21:27

Mroczny i niepokojący trend podbija niemieckie platformy sprzedażowe. Do sieciowych sklepów oraz serwisów aukcyjnych trafia coraz więcej ludzkich szczątków – od zmumifikowanych części ciał po ludzkie czaszki. Choć dla wielu to jedynie ekscentryczny eksponat, naukowcy i lekarze wystosowali pilny apel: nieświadomi kupujący sprowadzają do swoich domów śmiertelne zagrożenie biologiczne i chemiczne.

Plaga mrocznych ofert w sieci: Zmumifikowane części ciał na sprzedaż

Coraz więcej mumii trafia na sprzedaż w domach aukcyjnych i na platformach internetowych, takich jak eBay. Handel nimi niesie ze sobą ryzyko nie tylko dla obiektów historycznych, ale także dla zdrowia kupujących - napisał w poniedziałek portal bawarskiego nadawcy publicznego BR24.

Do sklepów internetowych trafiają np. czaszki lub inne zmumifikowane części ciała. Jak relacjonuje BR24, w ostatnich latach liczba takich ofert zdaje się rosnąć.

Portal powołuje się na badanie opublikowane w czasopiśmie International Cultural Property Society, wydawanym przez Uniwersytet w Cambridge. Jego autorzy przeanalizowali 128 ofert sprzedaży mumii. W wielu z nich brakowało informacji o transporcie, przechowywaniu i bezpiecznym obchodzeniu się z obiektami, a także o miejscu ich pochodzenia.

Skażone paczki i ryzyko w poczcie: Eksperci alarmują

„Jedną z naszych największych obaw jest to, że kupujący, sprzedawcy albo pracownicy poczty i urzędów celnych zetkną się z niebezpiecznymi substancjami biologicznymi lub chemicznymi. Szczególnie wtedy, gdy części mumii są źle zapakowane albo przesyłka zostanie uszkodzona” - zaznaczyła cytowana przez BR24 współautorka badania Kirsty Squires.

Dyrektor Państwowej Kolekcji Antropologicznej w Monachium Albert Zink zwrócił uwagę, że na szczątkach z reguły nie ma już dawnych zarazków. „Mogą na nich jednak występować zarodniki pleśni, groźne dla osób z osłabionym układem odpornościowym” - dodał.

Niewidzialne trucizny i metale ciężkie: Śmiertelne zagrożenie w domowym zaciszu

Znacznie większym problemem są, według Zinka, substancje używane do balsamowania. „Mumie egipskie traktowano zwykle żywicami lub olejami, dlatego z reguły są niegroźne” - powiedział. Jednak - jak ostrzegł - w XVIII i XIX w., zwłaszcza w Europie Południowej, stosowano metody z użyciem metali ciężkich, takich jak ołów i arsen, a także rtęci, która paruje już w temperaturze pokojowej. Wdychanie tych substancji może uszkodzić wątrobę i nerki, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do śmierci.

Rabunek w dawnych koloniach i brak szacunku dla zmarłych

Zdaniem Zinka mumie nie powinny być sprzedawane nie tylko z powodów zdrowotnych. „Ich pochodzenie jest często niejasne i nie wiadomo, czy nie zostały skradzione albo nie należą do kultury, która ma do nich prawa. Mumia kupiona pozornie legalnie mogła zostać zrabowana w dawnej kolonii” - zaznaczył. Ekspert zwrócił też uwagę, że mumifikacja była częścią pochówku i kultu zmarłych. „Kupowanie ich prywatnie gdziekolwiek jest z etycznego punktu widzenia zdecydowanie nie do przyjęcia” - ocenił.

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.