Prokuratura w Sztokholmie poinformowała w środę o zarekwirowaniu statku Caffa, należącego do rosyjskiej floty cieni i zatrzymanego w marcu przez szwedzkie służby na Bałtyku nieopodal Trelleborga. Według mediów o pomoc prawną mogła zwrócić się w tej sprawie Ukraina.
Jak podkreślił w oświadczeniu prokurator Hakan Larsson, to szwedzki sąd podejmie decyzję o tym, czy statek zostanie przekazany innemu państwu w związku z prowadzonym tam śledztwem. Szwedzki nadawca publiczny SVT przypomniał, że masowiec Caffa, a właściwie jego armator i załoga, są podejrzani o udział w kradzieży ukraińskiego zboża z okupowanego przez Rosję Krymu.
Zarzuty i stan techniczny jednostki
Statek Caffa został zatrzymany 6 marca przez szwedzką straż przybrzeżną na wodach terytorialnych Szwecji z innych powodów. Kapitana, obywatela Rosji, aresztowano pod zarzutem posługiwania się fałszywą banderą. Mężczyzna został wypuszczony na wolność w ubiegłym tygodniu. Ponadto, jak informowano, jednostka była w złym stanie technicznym.
Trasa „Caffy” i rosyjska załoga
Szwedzka straż przybrzeżna podawała, że licząca 11 osób załoga statku Caffa składa się w zdecydowanej większości z Rosjan. Jednostka płynęła z portu w Casablance w Maroku do Petersburga, nie miała ładunku. W przeszłości wielokrotnie cumowała w rosyjskich portach i pływała pod banderą Rosji.
Władze Szwecji w ostatnich miesiącach zajęły na swoich wodach klika statków, podejrzewając ich załogi o nieprawidłowości w dokumentacji lub zanieczyszczenie środowiska.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu