Reklama

Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych Krystyna Ptok stwierdziła podczas konferencji prasowej w białym miasteczku, że "strona rządowa sprowadza postulaty Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Pracowników Ochrony Zdrowia wyłącznie do postulatów płacowych".

"My mówimy o konającej publicznej ochronie zdrowia i o tym, że nas brakuje. Nie ma medyków, nie ma leczenia" - podkreśliła. "Nasi prawnicy punkt po punkcie obnażyli ubogość tego porozumienia" - dodała.

"Po 35 godzinach rozmów i sześciu spotkaniach, proponuje się nam rozmowy w zespole trójstronnym. My braliśmy już udział w posiedzeniu zespołu i z niego dwukrotnie wyszliśmy, więc powrót do takiej formy jest wejściem w to samo miejsce" - wyjaśniła.

We wtorek Komitet opublikował na swoich kanałach informacyjnych komunikaty, w których - jak twierdzi - przedstawiona została treść proponowanego przez Ministerstwo Zdrowia porozumienia.

"Deklarujemy, że w tym tygodniu, najprawdopodobniej w środę, zaprezentujemy wersję porozumienia, które jesteśmy w stanie przyjąć; zostanie ono przesłane do resortu zdrowia, a następnie opublikowane w sieci" - poinformował wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej Artur Drobniak.

Medycy zapytani, czy protest dobiegł końca odpowiedzieli, że "trwa dalej". "Czwartkowe spotkanie było spotkaniem +ostatniej szansy+ z wiceministrem zdrowia Piotrem Bromberem" - powiedział Drobniak. "A teraz potrzebujemy rozmowy z osobą decyzyjną - przynajmniej z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim albo premierem Mateuszem Morawieckim" - podsumował.

Ogólnopolski Komitet Protestacyjno-Strajkowy Pracowników Ochrony Zdrowia ma osiem postulatów. Obejmują one m.in. podwyżki i realny wzrost wyceny świadczeń, wprowadzenie urlopów zdrowotnych po 15 latach pracy zawodowej, a także uchwalenie ustaw o medycynie laboratoryjnej i zawodzie ratownika medycznego.

11 września po manifestacji pracowników ochrony zdrowia w Warszawie, w pobliżu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów powstało białe miasteczko 2.0, nawiązujące do białego miasteczka pielęgniarek z 2007 r. Po przerwie spowodowanej wypadkiem podczas konferencji – samookaleczeniem starszego mężczyzny, który zmarł – miasteczko wróciło do pierwotnej formy protestu, odbywają się w nim m.in. tematyczne panele i wykłady.