Jest noc; gwiaździsta, granatowa. Na szczycie wieżowca Empire State stoi mężczyzna. Przygładza krawat, poprawia marynarkę. Chucha w dłoń, by sprawdzić świeżość oddechu, po czym skacze: hop. Leci, leci. Leci jeszcze trochę, bo jak wiadomo, jest to budynek wysoki. Z okna na piątym piętrze wychyla się piękna prawniczka i pyta: „Jak pan się też dziś miewa?” „Jak dotąd, świetnie” – odpowiada rozpromieniony mężczyzna. Gdyby to był komiks, na następnym obrazku uderzający o ziemię pan miałby nad głową wielki znak zapytania – a na następnym napisane byłoby już tylko „Splash!”
Ta historyjka (podobno opowiedział ją kiedyś filozof Bertrand Russell, krytykując rozumowanie indukcyjne) to dziś najlepsza alegoria naszych moralnych wzburzeń politycznych.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.